| |
| |
"Utkany ze wspomnień
spektakl autorstwa Rykały ma w sobie coś z klimatu Hrabalowskich
opowiastek, banalnych i z pozoru nieważnych: wspomnienia mężczyzny
na wózku ( Wiesław Sławik) o ojcu chórzyście czy spotkaniach
karcianych pod czereśnią, poetyckie wyznania kobiety z talerzami
(Krystyna Wiśniewska), wspomnienia pijaka granego przez Jerzego
Głybina, który opowiadał w taki sposób , że zapach angielskiego
mydła prawie unosił się w powietrzu, a także historia kobiety,
która prasuje (Violetta Smolińska), dla której koszmar wyburzanego
domu daje kres sentymentalnej podróży . Dojrzały, udany debiut
teatralny.
I nie tyle "trzeba wiedzieć , kiedy ze sceny zejść",
co kiedy na scenę wejść." Aleksandra Czapla,
Gazeta Wyborcza, 07.06.05 "Perfekcyjnie
dopracowane role można ogarnąć właśnie z dalszej perspektywy.
A w tej sztuce każdy szczegół jest ważny. Zachwyt wzbudza mistrzowsko
ustawiony kwartet karciarzy, z tak kapitalną rolą Wiesława Kańtocha,
że trudniej dostrzec i docenić nawet aktorskie perełki proponowane
przez Andrzeja Warcabę, Krzysztofa Misiórkiewicza i Wiesława
Kupczaka. A odtwórcy - jeśli można tak powiedzieć - głównych
ról? Cztery wspaniałe kreacje: Violetty Smolińskiej (z żelazkiem)
i Krystyny Wiśniewskiej (z talerzami) oraz Wiesława Sławika
(na wózku inwalidzkim) i Jerzego Głybina
(pijaka). Tajemniczą i wieloznaczną pozostaje postać Człowieka
pod abażurem, ale chyba tak właśnie powinno być.
W myślach ciągle pozostaje dom przeznaczony do wyburzenia. Chyba
od niego uwolnić się nie da. Może - przynajmniej na razie -
nawet nie trzeba próbować? Taki spektakl chce się zobaczyć i
przeżyć raz jeszcze." Anna Głuch , Panorama,
14.08.05 |
|
|
|